Dzisiaj Halloween. Niektórzy przebierają się za najrozmaitsze straszydła nie z tego świata. W hinduizmie nie obchodzi się Halloween, ale w hinduskich opowieściach roi się aż od demonów i wielu innych dziwacznych stworów.

W Sanskrycie demon nazywa się „asura”, co dosłownie oznacza przeciwieństwo boskości i szlachetności. Hinduskie demony, choć czasem wyglądają strasznie, nie są jednak odpowiednikiem naszego diabła. To raczej istoty, w których ogniskują się zwielokrotnione i wykoślawione, złe cechy ludzkiego charakteru – pragnienie władzy, tęsknota za bogactwem, dzikie, nieokiełznane pożądanie, chęć zemsty, gniew, nienawiść, złość, zapalczywość, małostkowość, itd.

Według legendy hinduskie demony i ludzie mają wspólnego ojca, jednego z pierwszych wielkich mędrców, Kaśyapę. Asura uosabia najciemniejsze aspekty naszego człowieczeństwa, które ujawniają się w pełni raczej rzadko, ale zawsze powinniśmy być ich świadomi. Opowieści o asurach mają zatem nie tylko przerażać, ale niosą z sobą także pewną przestrogę.

Przestroga ta pojawia się także w jodze. Według Patañjalego krodha (gniew, zapalczywość, wściekłość) oraz lobha (chciwość) to stany umysłu, które mogą prowadzić do złamania naczelnej zasady etycznej jogi jaką jest ahiṃsā (niekrzywdzenie, brak przemocy). Obie te cechy często uosabiają w sobie hinduskie demony.

Na zdjęciu Ādi, asura, który pojawia się w Matsya Purāṇie. Był synem demona Andhaki, który został zabity przez boga Śiwę. Ogarnięty bez reszty pragnieniem zemsty Ādi zmienia się w ukochaną Śivy, Pārvatī, aby podstępnie zgładzić Śivę. Ten jednak rozpoznaje podstęp i zabija demona zemsty.

📸 Motilal Banarsidass