Joga Krishnamacharyi nigdy nie miała być kompleksowym workoutem. Fizycznie wymagająca praktyka, której nauczał w pałacu Mysore była dopasowana do możliwości jego ówczesnych uczniów – sprawnych, nastoletnich chłopców. Dodatkowo, jego patron, Maharaja Wadiyar IV, pragnął promować kulturę Indii przeciwstawiając jej bogactwo brytyjskim kolonizatorom. Z tego punktu widzenia dynamiczna, widowiskowa praktyka była idealna do publicznych pokazów.

Kiedy Krishnamacharya wyjechał z Mysore i prowadził zajęcia w Chennai, zmieniła się joga, której nauczał – była mniej fizyczna i mniej dynamiczna, często również miała wymiar terapeutyczny. Krishnamacharya wyróżniał także trzy podejścia do nauczania asan. Inaczej nauczał osoby zdrowe inaczej te, które miały różne problemy, inaczej jeszcze te, których głównym celem była praktyka medytacji. W naturalny sposób różnicował on zatem praktykę w zależności od, celów, potrzeb i możliwości praktykujących. „Nie każdy musi wykonywać wszystkie asany. Nie wszystkie asany muszą być wykonywane przez cały czas” – powtarzał swoim uczniom.

Krishnamacharya wykształcił wielu znakomitych nauczycieli, którzy potem popularyzowali jogę na Zachodzie. Takie postacie, jak np. Indra Devi, B.K.S. Iyengar, Pattabhi Jois, T. K. V. Desikachar , A.G. Mohan czy Ramaswami Srivatsa wywarły ogromny wpływ na to, jak dzisiaj praktykujemy jogę. Jednak praktyka jakiej nauczali uczniowie Krishnamacharya różniła się w zależności od tego, na jakim etapie życia pobierali oni nauki u swojego mistrza.

Ważnym elementem praktyki asan dla Krishnamacharyi były także elementy całkowicie niezwiązane z fizycznością – czyli z budowaniem siły, wytrzymałości czy elastyczności. Podkreślał on, że opanowanie asany nie może być osiągnięte tylko poprzez kontrolowanie ciała. Jego zdaniem, asana może być opanowana tylko poprzez kontrolę oddechu i umysłu.

📸 Krishnamacharya praktykujący piñcha mayūrāsanę