Żyjemy w rzeczywistości „instant”. Chcemy osiągnąć założone cele tu i teraz. Nie chcemy czekać na nagrodę w bliżej nieokreślonej przyszłości. Jeśli pojawia się jakiś problem, zakładamy, że istnieje szybki i efektywny sposób na jego rozwiązanie. W jodze o rozwiązania “instant” jest trudno. Nie ma magicznych patentów, sprawdzonych tygodniowych kursów, drogi na skróty. Czasem żeby prawidłowo i bezpiecznie wykonać jedną asanę, trzeba dobrze opanować inną.

Praca z oddechem wymaga czasu, nie będziemy w stanie robić zaawansowanych prāṇāyām bez mozolnego nauczenia się świadomego oddechu. Umiejętności skupienia uwagi nie da uzyskać się zażywając tabletkę przed praktyką. Rozwijanie praktyki jogi wymaga czasu, regularności, determinacji

i cierpliwości – żmudnej i nieatrakcyjnej, spokojnej, pozbawionej emocji i wyciszonej. Joga nie jest i nigdy nie była “instant”.

Autor XV-wiecznego dzieła o jodze Haṭhayogapradīpikā wymienia sześć czynników, które sprzyjają rozwojowi praktyki jogi. Jednym z nich jest dhairya, czyli cierpliwość, stałość, hart ducha.