Azja zawsze przytłacza doznaniami. Dźwięki, zapachy, wilgoć, upał, chaotyczny uliczny ruch, nieustanny pęd, bieda i brud mieszająca się z nowoczesnością i lśniącym kolorami bogactwem. Trudno czasem zwolnić, na chwilę chociaż wycofać się.
Czasem pomaga zimny sok z kokosa, jakieś miejsce, gdzie można usiąść i powoli wsiąkać inność doświadczeń i poszukać spokoju. Może nie jest to jogiczny spokój, ale od tego jest już poranna praktyka 🙂.