Kiszenie własnych ogórków ma także tę zaletę, że można je dopasować do naszego smaku. Podany poniżej przepis jest przepisem podstawowym, ale można go również podkręcić na kilka sposobów. Wystarczy na przykład dodać 1-2 papryczki chilli, a wyjdzie nam ogórek kiszony na ostro. Jeżeli do tego dodamy jeszcze kilka plasterków świeżego imbiru, kilka kawałków korzenia kurkumy i łyżeczkę kminu rzymskiego, nasz kiszeniak nabierze nieco orientalnego sznytu. Dobrym pomysłem jest także dodanie łyżeczki nasion kopru włoskiego, który doskonale wspomaga trawienie. Słowem możemy eksperymentować, ile wlezie.

Przygotowanie:

Ogórki układamy w słoju na przemian z liśćmi laurowymi, czosnkiem, kwiatem kopru, korzeniem chrzanu, zielem angielskim i pieprzem. Całość zalewamy ciepłą, przegotowaną wodę, w której uprzednio rozpuściliśmy sól. Na wierzchu kładziemy coś, co przygniecie ogórki i spowoduje, że nie będą pływały po powierzchni. Unikamy przedmiotów metalowych, bo mogą wejść w reakcję z kwaśnym odczynem zalewy. Słój przykrywamy, ale nie zakręcamy, aby umożliwić dostęp powietrza do kiszonki. Odstawiamy na 5-7 dni, poruszając delikatnie codziennie słoikiem, żeby zalewa się wymieszała.

Składniki:

(na ok. 3 litrowy słój)

Ok. ½ kg małych, jędrnych, umytych ogórków gruntowych

3-4 ząbki czosnku

3-4 liście laurowe

Kilka ziarenek ziela angielskiego

Świeży kwiat kopru

Kawałek świeżego chrzanu

Łyżeczka czarnego pieprzu w ziarnkach

1 łyżka soli