Jak ustrzec się fałszywych guru? W ostatnich latach pojawia się coraz więcej informacji różnych nadużyciach nauczycieli jogi. Molestowanie seksualne, mobbing, finansowe przekręty, otaczanie się luksusem – to tylko nieliczne przykłady zachowań, o których czasem słyszymy. Informacje takie są źródłem rozczarowania i zwątpienia. Emocje te są szczególnie silne w przypadku osób, które za tym fałszywym guru podążały albo które praktykują/nauczają metody przez niego rozpropagowanej.
Do pewnego stopnia w praktykę jogi wpisane jest zaufanie do nauczyciela. Czasem pomaga ono przekraczać granicę, dokonać głębokiej transformacji ciała i umysłu. Nauczyciel jogi – przynajmniej w teorii – ma być tym, który jest ucieleśnieniem tego, czego uczy. Ma pomagać nam dostrzec ukryty potencjał i pomóc w jego realizacji. To bardzo wysoko ustawiona poprzeczka. Tym boleśniej odczuwamy jeśli ktoś okazuje się być zaprzeczeniem tego, czego uczy. Im wyższy piedestał zbudowaliśmy naszemu nauczycielowi, tym silniejszy jego upadek.
Jak ustrzec się zatem przed fałszywymi guru? Nie ma na to złotego środka. Na pewno warto uważać na takich, którzy mówią, że ich joga jest jedyna, najważniejsza, najbardziej starożytna, itp. Czerwona lampka powinna zapalać się nam, kiedy ktoś krytykuje innych nauczycieli, stara się nas za wszelką cenę odciąć nas od odmiennych poglądów, doświadczeń, metod praktyki albo zaczyna ingerować w nasze życie czy grono znajomych. Warto także uważnie patrzeć na to, co nauczyciel robi i czy faktycznie praktykuje to, czego uczy. Czymś, co się zawsze przydaje jest trudna umiejętność balansowania miedzy zaufaniem a zdrowym rozsądkiem, gotowością do podążaniem za naukami a krytycznym myśleniem, zaangażowaniem w praktykę a dystansem do niej i samego siebie. Dobrze także robi odrobina poczucia humoru.
Takim dystansem i poczuciem humoru wykazał się autor płaskorzeźby „Zstąpienie Gangesu” w Mahabalipuram (VII w. n.e.) – na zdjęciu. Obok ważnych dla hinduizmu postaci wyrzeźbił on tam kota, który udaje nauczyciela jogi, otoczony przez stadko ogłupiałych myszy. Fałszywi guru występowali nie tylko we współczesnej jodze.