Nie wszystkie zalecania z dawnych tekstów dobrze się starzeją. Dotyczy to także tekstów o jodze. Niezbyt dobrze zestarzały się np. zalecenia dietetyczne. Haṭhapradīpikā twierdzi np., że lepiej nie spożywać zielonych warzyw, twarogu, maślanki, jagód, czosnku oraz w ogóle potraw z nadmierną ilością warzyw, zaleca natomiast dietę bogatą w potrawy zbożowe, słodkie i oleiste, szczególnie podkreślając szczególnie walory klarowanego masła. Trudno znaleźć uzasadnienie dla tego typu diety we współczesnych badaniach dietetycznych.
Jedno zalecenie dietetyczne nie straciło jednak na aktualności – umiar. Haṭhapradīpikā, podobnie jak Yogayājñavalkya, uznają nawet umiar w jedzeniu (mitāhāra) za jedną z dziesięciu yam, czyli zasad postępowania, których należy przestrzegać w jodze obok takich fundamentalnych zasad jak: niekrzywdzenie (ahiṃsā),czy prawdomówność (satya). Gheraṇḍasaṃhitā wyraźnie podkreśla, że ten, kto podejmuje praktykę jogi bez umiaru w jedzeniu „może nabawiać się różnych chorób i nie odniesie sukcesu w jodze”. Ten ostatni traktat także w ciekawy sposób definiuje umiar w jedzeniu. „Połowa żołądka powinna być wypełniona jedzeniem, jedna czwarta wodą, a pozostała część powinna zapewnić przepływ powietrza [tzn. powinna pozostać pusta]” – czytamy w tekście.
W kulturze przesytu i nadmiaru, w której przyszło nam żyć zasada umiaru w jedzeniu wydaje się nie tylko intuicyjnie trafna, ale także potwierdzana przez dietetyków. Czasem możemy nawet usłyszeć zalecenia, aby dla zachowania zdrowia i dobrego trawienia wstawać od stołu odrobinę głodnym. Dzięki współczesnej nauce wiemy także, że nasz mózg kształtował się w czasach niedoboru jedzenia, a więc możemy często odczuwać potrzebę dalszej konsumpcji, nawet wówczas, gdy jesteśmy już syci. Zalecenie Gheraṇḍasaṃhity, aby po spożyciu posiłku jedna czwarta żołądka pozostała pusta wydaje się zatem, jak najbardziej godna polecenia.
Więcej o zasadzie mitāhāra możesz poczytać w moim alfabecie jogi na portalu Omline.
Ash Craig