Jeffrey Epstein ponad godzinę dziennie, regularnie ćwiczył jogę. To przynajmniej wynika z różnych raportów i relacji osób, które odwiedzały jego domy. Jego goście wspominali, że był „szczupły i energiczny”, co przypisywał właśnie praktyce jogi. Można powiedzieć zatem, że Epstein miał całkiem zaawansowaną fizyczną praktykę. Wiemy kim był Epstein i ile zła wyrządził.

Czasem można spotkać się twierdzeniami, że praktyka jogi ma jakąś magiczną oczyszczającą siłę, że wystarczy regularnie praktykować a wszystko inne samo przyjdzie samo. W tym twierdzeniu jest jednak pewne niedopowiedzenie. Regularna praktyka asan, nawet tych najbardziej zaawansowanych, może zapewne doprowadzić do imponującej fizycznej sprawności. Jeśli praktyka taka ogranicza się jedynie do fizyczności, nie będzie jednak miała wpływu na to kim jesteśmy i jak traktujemy innych. Regularne stawanie na rękach prowadzi do perfekcji w stawaniu na rękach, nie jest jednak ćwiczeniem empatii.

Podobnie z praktyką medytacji czy praktykami oddechowymi. Można godzinami uspakajać rozbiegane myśli, można nauczyć się kontrolowania reakcji na bodźce zmysłowe, można doprowadzić do perfekcji kontrolę oddechu, ale nie uczyni to nas automatycznie lepszym człowiekiem.

Aby stać się lepszym człowiekiem, asany, prāṇāyāma, medytacja czy rozwijanie własnej duchowości nie wystarczą. Aby stać się lepszym człowiekiem, trzeba praktykować bycie lepszym człowiekiem.

Kiedy Patañjali pisze o zasadach etycznych jogi, nazywa je mahāvrata – czyli wielkim zobowiązaniem, które obowiązuje niezależnie od urodzenia (jāti), miejsca (deśa), czasu (kāla), okoliczności (samaya), są uniwersalne (sārvabhaumāḥ).

Joga wg. Patañjalego ma charakter holistyczny – obejmuje wszystkie aspekty życia i wszystkie elementy praktyki.  Osiągnięcie mistrzostwa w jednym aspekcie jogi nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z praktykowania innych. Biegłość w praktykach fizycznych nie zastępuje zatem pracy nad relacjami z innymi ludźmi i nad samym sobą.

Możemy mieć nadzieję, że tak właśnie rozumiana joga może uczynić nas odrobinę lepszymi ludźmi.