Jedna z pierwszych definicji jogi pojawia się w Kaṭhopaniṣad. Porównuje się tam człowieka do pędzącego rydwanu. Konie ciągnące rydwan, każdy w swoją stronę, to nasze zmysły. Lejce, które konie te mogą powściągnąć to nasz umysł. Woźnicą, który wprawną ręką może lejce chwycić w dłonie jest nasz intelekt. Jeśli dzięki odpowiedniej praktyce woźnica jest w stanie osadzić konie w miejscu i zatrzymać rydwan, kończy się szaleńczy pęd i doświadczamy stanu jogi. 📸 Kamienny rydwan w Viṭṭhala Temple, Hampi, Karnataka.