Odpowiedzi na to pytanie jest wiele.

Według jednych naczelnym celem jogi jest uspokojenie myśli. Oznacza to zatem, że praktyka jogi polegać będzie głównie na pracy z umysłem, odcięciu się od wrażeń dostarczanych przez zmysły, skupieniu uwagi i medytacji. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że w tym właśnie kierunku idzie joga  Patañjalego.

Współcześnie kładzie także duży nacisk na fizyczną stronę jogi. Według nich joga jest praktyką, która ma zadbać nie tylko o umysł, ale także o ciało – jego siłę, elastyczność i zdrowie. W tym sensie joga wpisuje się doskonale w szerszy nurt tzw. „wellness”, który wychodzi naprzeciw naszym tęsknotom za zdrowiem, pięknem i wieczną młodością.

Bardzo ciekawą odpowiedź na pytanie czym jest joga i co nam daje znaleźć można w Bhagavadgīcie. „Samatvaṃ yoga ucyate” – czytamy w tym ważnym dziele. Samatva jest rzeczownikiem powstałym od przymiotnika sama, który znaczy m.in. „taki sam”, „niezmienny”, „neutralny”, „kompletny”, a więc słowo samatva takie właśnie będzie miało konotacje. W języku jogi jednak najczęściej tłumaczy się go jako „spokój umysłu” lub „wewnętrzną równowagę”. A zatem – według Bhagavadgīty – „jogą nazywamy stan wewnętrznej równowagi”.

Nie chodzi tu jednak równowagę, której szuka się ciszy aszramu czy medytacyjnej samotni. Słowo „samatva” pojawia się w kontekście czegoś, co nazywamy karma jogą – jogą działania – a więc jogą dla osób aktywnie uczestniczących w życiu społecznym. Praktyka karma jogi polega zatem według Bhagavadgīty nie na unikaniu wyzwań i wyrzekaniu się dążeń, ale na zachowaniu równowagi wobec tego, co przynosi życie. Staramy się więc dążyć do ważnych i dobrych celów, wkładamy w to cały nasz wysiłek, ale niezależnie od tego czy uda się nam osiągnąć założony cel czy nie, zachowujemy wewnętrznych spokój – czyli samatva.

Czy pozostawianie niewzruszonym wobec sukcesów, porażek i wyzwań, które przynosi życie jest łatwe? Niespecjalnie. Pewnie wcale nie łatwiejsze niż uspokojenie myśli, czy wykonanie jakieś bardzo zaawansowanej asany. Ale w tych trudnych czasach przełomu, kiedy świat wokół staje się coraz mniej przewidywalny, może właśnie taka praktyka jest nam potrzebna?

Więcej o samatva tutaj